poniedziałek, 9 listopada 2009

Mikołajsko i z kamykiem

Aga poprosiła mnie o kurs i jakoś zamiast się pakować (pisałam, że nie lubię) szybko zrobiłam karteczkę.przed wyjazdem. Z Mikołajem rub-onsem, z maszynkowo wyciętą rameczką, z ozdobionym przeze mnie szklanym kamykiem, wstążeczkami i śniegiem z konturówki ;) Kurs na cafeart.


***
Walizka pomieściła mały warsztat scrapkowy, ubrania moje i Tymka oraz zapas pieluszek na tydzień.  Fotki nie zrobiłam, a już jest rozpakowana ;) Jesiennie wakacujejmy u baji jak mówi Tymo. Tylko dziecko wielkomiejskie zdezorientowane lekko - ciągle podnosi głowę do góry, lustruje niebo i stwierdza "nie ma samolota", albo szuka i szuka  i "nie ma tory, nie ma pu-pu".... a autobusy też nie tak często się pojawiają ;)


Zestaw Miss Mint - Twinkle Toes

piątek, 6 listopada 2009

Komu w drogę temu... walizka potrzebna ;)

Pochwalę się nową, duuużą zdobyczą scrapkową - długo mi się marzyła!!! W końcu mój Adam zaakceptował to pragnienie, trochę czekania i dzięki Asi z C4Y - tadam:

Fotka ze strony producenta - mimi
Mam w końcu swoją scrap-walizkę MiMi ;) SUPER jest!!!!
Właśnie się pakuję, nie jadę na żaden zlot tylko do rodziców, ale przecież mając TAKĄ walizkę nie mogę nie zabrać choć mini warsztaciku ze sobą!!!! No muszę coś do scrapowania zabrać!!! Na oko patrzę, że zmieszczę tu cały swój bagaż :D No nic... idę walczyć...
***
Jak i w sprzataniu, tak i w pakowaniu najlepsza nie jestem... trzymajcie kciuki ;)

Krople lodu czyli 10x święta ;)

Krople lodu, czyli szklane kamyki - Ania z Kamilką kupiły ostatnio sobie i postanowiły także mnie uszczęśliwić (:*) Od razu musiałam coś zadziałać!!! A że na ostatnim spotkaniu dostałam od Ewci śliczny papier mikołajski z uroczym marginesem, na którym mikołaje i inne świąteczne motywy były dokładnie "pod kamyk" to długo nie trzeba było czekać - raz dwa osiem i zrobiłam:


 

Jako fanka takich drobizgów i świąt - jestem podwójnie zachwycona!!!

czwartek, 5 listopada 2009

Szczęśliwego rozwiązania...

Czasami jest taki moment, kiedy się czuje, że jest się częścią cudu i wg mnie taki moment to piękny pretekst to utrwalenia, uczczenia i wyróżniania. Z takiej właśnie okazji - cudu rozwijającego się nowego życia - powstała ta oto kartka oraz małe przyjęcie na naszym Uroczysku. Były balony, prezenty i mam nadzieję, że zrobiłyśmy miłą niespodziankę przyszłej mamie.
Szczęśliwego rozwiązania




Dla Mamusi na końcówce już ciąży - najlepsze życzenia pomyślnego, szybkiego porodu i na trochę dalszą przyszłość - radości z maluszka, który już pokochał jej bijące non stop dla niego serduszko niczym ulubioną kołysankę. A dla Maluszka jeszcze taki prezencik powstał - za pomoc w jego stworzeniu dziękuję mojemu mężowi, imiennikowi maluszka.


I teraz to już tylko kciuki trzymam i czekam razem z mamą malucha i jej bliskimi na pojawienie się nowego członka rodziny.

wtorek, 3 listopada 2009

W zapomnianym ogrodzie...

Tak naprawdę w TAJEMNICZYM, ale tak długo u mnie leżał album Abrakadabry, że już nazwę zminiłam ;) hahah No ale wykopuję się z zaległości - WIECZNIE, ale ostatnio jakoś bardziej czynnie ;) Oby do przodu!!!!

Wpis już odleżał trochę, a że mam w końcu aparat (hej na na nanaananan) - jest i dokumentacja :)

Na focie ja - taka sprzed lat paru, ślubne foto zza krzaka bzu ;) Klimat pasuje ;) Dookoła motanina chaszczy, w sumie wyszło na pół ogrodowo na pół morski jakby.... i jeszcze te piękne guziki papierowe robione przez Bożenkę dodają do tego wszystkiego lekkości wiatru. Nie wiem co wyszło, ogród nad oceanem??? hahha Może to wpływ książki, którą ostatnio czytałam???




***
A tak w ogóle u nas oki. Spacerki i takie tam. Od dwóch dni czuję luz w plecach i okropne uczucie (rwa kulszowa???) minęło na razie ;) Mogę siąść i coś porobić, popisać i pooglądać blogowy świat ;). Mam jednak jeszcze jeden feler, popsuła się we mnie funkcja zmywarki!!!! NO MASAKRA!!! 
Cele wędrówek mamy zazwyczaj takie, albo do wiewiórkowego lasku, albo  wypatrywać pociągi.
Tymek dzięki temu nauczył się kolejnego słowa:
 
A dziś, na spacerek "wypatrywanie pociągów" - koniecznie z Tomkiem. ;)


Czy u Was też tak mroźno??? brrrr, normalnie wiatr wbija mroźne powietrze w skórę jak malutkie sopelki lodu !!!! brrrrr
***
Ewci Yvette i Fioletowemu Poddaszu - serdeczne dzięki za wyróżnienia!!! :*
PS. Ewci także za witaminki zamknięte w słoiku z pigwą ;)
***
Pozdrawiam cieplutko!!!

czwartek, 29 października 2009

Sopelki na święta

Tak jak drzewka i śnieżynki, tak chyba kocham te sopelki. Urzekają mnie jakby miały jakąś szczególną moc. Nie dało się więc i tego roku ich nie wykorzystać.
Na razie kartki, niebawem więcej kartek ale pojawią się też zakładki.






 I jedna nie z sopelkiem, a z bombeczką :)


Papiery DCVW, Amber, g.c.d. studios, canson. Na każdej konturówki Tulip i Distress Stickless Vintage Photo.

Te fotki także dzieki uprzejmości Kamilki - dzięki!!

Ostatnia ramka Eryka

A właściwie Eryka i jego rodziców. Bardzo zaległa... Trochę u mnei poleżała niestaty, ciągle coś nie podrodze było.
Motyw oczywiście drzewkowy, ale no cóż nie do pokonania u mnie. Ogólnie chyba prosto i przejrzyście, ale mi się podoba, więc mam nadzieję, że mamie i tacie Eryka też :D


Wielkość A4. Z tyłu zawieszka i nóżka. Papiery DCVW, plus jakieś inne.  Kilka zbliżeń:



 Jakoś tak chciałam zrobić nie taką Erykową, jak te wcześniejsze, tylko taką rodzinną - stąd też napis właśnie taki: klucz do szczęścia to nasza RODZINA i dobór zdjęć. Zresztą przyznam, że lubię te fotki i ich niebieskawą kolorystykę.
Aparatu nadal nie mam, ale już za momencik. Fotki zrobiła dla mnie Kamilka z którą spędziłam świetny dzień - już nie pamiętam czy poniedziałek to był, czy raczej wtorek... Jakoś poza czasem funkcjonuję...